„Przychodzi klient do fryzjera”, czyli: jaki wpływ ma powrót salonów piękności na rynek nieruchomości?

Przed nami kolejny etap znoszenia obostrzeń związanych z epidemią. W wyszukiwarkach pytania o otwarcie branży „beauty” ma porównywalne wyniki jak kwestia zbliżających się wyborów prezydenckich. Rynek ruszył niczym ospała lokomotywa. I choć zarówno przedsiębiorcy, jak pracownicy etatowi są gotowi do pracy – nie słychać głośnego „Hurra!” i „Hej ho, do pracy by się szło!”. Wszyscy są nadal pełni obaw co do przyszłości swojej pracy i tym samym – finansów. Kryzys bowiem nie istnieje tylko „sam w sobie”, nie jest niezależnym tworem. Cała gospodarka to wielkie naczynie, mocno powiązane.

Klienci obdzwaniają Agencje nieruchomości i wypytują o stan rynku: co się sprzedaje, a co nie? Za zwyczaj jednak otrzymują informację, że rynek się zatrzymał z takiego powodu, że jest mało … ofert.

18 maja br. rząd ma podjąć decyzję odnośnie funkcjonowania branży „beauty” i zdecydować, czy w trzecim etapie odmrożenia gospodarki salony piękności będą mogły wznowić działalność. I, o ile ta branża od zawsze wyróżniała się wysokim poziomem higieny – to może zostać uwolniona dopiero jako trzecia. Fryzura i sztuczne rzęsy, czy paznokcie mogą nie mieć bezpośredniego związku z rynkiem nieruchomości, ale pośrednio już tak. Paradoksalnie to ta decyzja może zachęcić sprzedających do wystawienia swoich ofert.

Obecnie są procedowane transakcje sprzedaży, ale niejednokrotnie ta czynność jest mocno utrudniona. I, o ile rynek już sobie wypracował model sprzedaży, o tyle urzędy nadal pracują w mocno spowolnionym tempie i uzyskanie niezbędnej dokumentacji może okazać się czasem nawet niemożliwe. Problem dotyczy głównie domów, działek i mieszkań, których sytuacja prawna jest w jakikolwiek sposób skomplikowana.

Konieczność posiadania aktualnych zaświadczeń może zniechęcać rynek zbytu i to głównie ten fakt może wpływać na to, że właściciele nieruchomości wolą zaczekać.  Kiedy większość ludzi będzie mogła już wrócić do pracy, zaczną działać żłobki, przedszkola i zerówki (co budzi kontrowersje), zaczną działać salony piękności – pojawi się naturalne oczekiwanie, że formalności będą załatwiane bez zbędnych utrudnień.

Wszyscy powoli zdajemy sobie sprawę, że z obecnością wirusa musimy nauczyć się żyć. Nie możemy sobie pozwolić na dwuletnią kwarantannę i wstrzymywać inwestycyjny oddech w nieskończoność. Rynek robi się poważnie głodny.

Utrudnione funkcjonowanie zniechęca konsumentów, a wiadomym jest, że związek konsumentów i przedsiębiorców to związek prawie święty. Jeśli nawet konsumenci śpią, póki co spokojnie, mając oszczędności, to kłopoty przedsiębiorców mogą ich brutalnie zbudzić z tego spokojnego snu. Pieniądze muszą krążyć bo takie, które nie są w obiegu – tracą swoją wartość. Pojawia się coraz więcej propozycji alternatywnego lokowania pieniędzy takiego, jak inwestycje w metale szlachetne.

Rynek nieruchomości jest potężnym rynkiem i przetrwa – to jest wiadome. Jeśli jednak go nie nakarmimy w porę i będziemy w nieskończoność czekać na ruchy cenowe – rynek przeczeka nas i nasze pieniądze. Mogą nastąpić wahania cen, ale na poziomie kilku procent. Marzenie o kilkunastoprocentowych spadkach może okazać się ryzykowną mrzonką. Każda nieruchomość jest warta przede wszystkim tyle, ile ktoś jest w stanie za nią zapłacić. Kryzys może doprowadzić do tego, że na rynku pojawią się nieliczne okazje nieruchomości wystawionych przez zdesperowanych właścicieli, którzy zostaną poniekąd zmuszeni do zbycia ze wzgląd na trudną sytuację materialną.

Rodzi się zatem ryzyko, że jeśli klienci indywidualni nadal będą się wstrzymywać – rynek zdominują majętni inwestorzy.

Autor artykułu:

Aneta Gromska
Dyrektor ds. Inwestycji i Rozwoju
Bracia Strzelczyk

Formularz Kontaktowy

Umów się z nami na spotkanie

Administratorem danych osobowych jest "BRACIA STRZELCZYK" - SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą w Warszawie, ul. Marszałkowska 58, 00-545 Warszawa, KRS: 0000153699, NIP: 5260006048, z którym można się skontaktować pod adresem bracia@strzelczyk.pl Dane osobowe są przetwarzane zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/ WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, RODO; Dz. U. UE. L. z 2016 r. Nr 119, str. 1 z późn. zm.). Dane osobowe będą przetwarzane w celu udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana wiadomość oraz dla celów marketingowych i analitycznych. Podstawą prawną przetwarzania danych osobowych jest prawnie uzasadniony interes Administratora, polegający na obsłudze korespondencji oraz prowadzeniu marketingu bezpośredniego produktów i usług własnych, w tym dla celów analitycznych (art. 6 ust. 1 lit. f RODO). Dostęp do Pani/Pana danych będą mieć nasi pracownicy, podwykonawcy oraz podmioty świadczące usługi na naszą rzecz (tj. usługi IT i wsparcia technicznego) w zakresie koniecznym w celu obsługi korespondencji. Państwa dane będą przechowywane przez okres niezbędny do rozpatrzenia zapytania lub wniesienia sprzeciwu, a w zakresie wyrażonej zgody z art. 172 Prawa telekomunikacyjnego – do czasu jej wycofania, a w zakresie, w jakim komunikacja następuje w ramach umowy – do czasu zakończenia jej wykonywania oraz upływu okresu przedawnienia ewentualnych roszczeń umownych. Przysługuje Pani/Panu prawo do: (1) żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo do przenoszenia danych, (2) wniesienia w dowolnym momencie sprzeciwu wobec przetwarzania Pani/Pana danych osobowych z przyczyn związanych ze szczególną sytuacją, (3) wniesienia skargi do organu nadzorczego, tj. Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. (4) Podanie danych jest dobrowolne, jednak ich niepodanie będzie skutkowało brakiem możliwości udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana wiadomość. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. (5) Dane osobowe nie będą wykorzystywane do podejmowania zautomatyzowanych decyzji, w tym profilowania.